Leasing jest coraz bardziej popularny w naszym kraju. Choć umowy leasingowe można podpisywać już od kilku lat, ta forma finansowania środków materialnych, na których kupno i wydanie jednorazowej kwoty nie stać przedsiębiorców, stała się jedną z częściej używanych form finansowania. Część z nich korzysta z leasingu jeszcze chętniej po uzyskaniu informacji, że ten można sfinansować ze środków Unii Europejskiej. Owszem jest taka możliwość, jednak już w poprzednim artykule poddaliśmy wątpliwość, czy takie działania będą aby na pewno dobre dla firmy. Dziś chcemy kontynuować rozważania na ten temat. Mamy nadzieję, żę ten zainteresował Was na tyle, że z przyjemnością przeczytacie kolejny artykuł.

Część kapitałowa na pewno, co z resztą kosztów?

Biorąc pod uwagę poprzedni artykuł, w którym wymieniliśmy kwoty, których z pewnością nie pokryje dotacja oferowana przez Unię Europejską, przedsiębiorcy, którzy liczyli na duży zwrot za leasing Porsche, mogą czuć się rozczarowani. Jasno bowiem z niego wynika, że z dotacji można sfinansować jedynie część kapitałową płaconej raty. Dodatkowe koszty, jak podatek czy odsetki przedsiębiorca musi pokryć z własnej kieszeni.

Należy zatem mieć na uwadze, że starając się o dotację unijną nie można liczyć na zwrot większości poniesionych kosztów. Mało tego, warto również pamiętać o tym, że kwota netto za zakup samochodu lub innej rzeczy, zawarta na fakturze leasingowej, również nie zostanie zwrócona w całości. Dlaczego? Ponieważ dotacje unijne są skonstruowane w sposób, który jasno określa, że Unia Europejska zwraca jedynie część poniesionych kosztów. Wyjątkiem jest sytuacja, w której dany przedmiot jest częścią dużej inwestycji i zalicza się go w całości, jako koszt kwalifikowany. Jeśli tak nie jest, przedsiębiorca musi w części samodzielnie sfinansować określone mienie. Unia Europejska nie wnika w to, czy formą finansowania będzie leasing, kredyt bankowy, czy oszczędności, które udało się pozyskać na przestrzeni lat.